Codziennie się rehabilituję i walczę o każdy dzień!

Cel: Rehabilitacja, zakup elektronicznego wózka (do zebrania 250 000 zł)

Dotychczas zebrano: 21603,90 zł
Pomoglo: 104 osoby
Pomagam!
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst


PRZEKAŻ NASZYM PODOPIECZNYM 1% PODATKU:
KRS: 0000333981 • Cel szczegółowy 1%: Magdalena Szczotka


WPŁATY Z POLSKI:
Odbiorca przelewu: Fundacja Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych
Adres odbiorcy: ul. Ciołka 10 pok. 112, 01-402 Warszawa
Konto: 72 1090 1883 0000 0001 3364 8201
Opis przelewu: DAROWIZNA NA LECZENIE MAGDALENA SZCZOTKA
Bank odbiorcy: Santander

WPŁATY Z ZAGRANICY:
Odbiorca przelewu: Fundacja Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych
Adres odbiorcy: ul. Ciołka 10 pok. 112, 01-402 Warszawa
IBAN: PL 72 1090 1883 0000 0001 3364 8201
Opis przelewu: DAROWIZNA NA LECZENIE MAGDALENA SZCZOTKA
Kod SWIFT banku: WBKPPLPP
Nazwa banku: Santander




Jeszcze dwa lata temu byłam młodą, tętniącą życiem kobietą. Mam kochającą rodzinę - przystojnego męża, z którym obchodziliśmy 10 rocznicę ślubu,  9-letniego, inteligentnego i wysporotowanego syna, 6-letnią śliczną córeczkę z cudownym głosem oraz wspaniałych przyjaciół. Miałam dobrą pracę. Wspólnie z rodziną spędzaliśmy czas, w wolnym czasie chodziliśmy na naukę tańca, kochamy podróże, więc jeździliśmy wszędzie tam, gdzie można byłoby popływać, pobawić się w wodzie, pozwiedzać. Czego chcieć więcej?
W pewnym momencie zapragęliśmy, aby nasza rodzina się powiększyła, by dać miłość kolejnej osobie. Niestety trzy razy poroniłam. Zaczęłam odczuwać straszne bóle, zmęczenie, senność... Na początku wszyscy myśleli, że to depresja, nadmiar pracy. Nie. Diagnoza była dużo gorsza. Guz w węzłach chłonnych. Chłoniak Hodgkina.

Zaczęła się, więc walka. 7 wlewów tzw. czerwonej chemi, sterydy, brak sił, apetytu, włosów.

Nie poddawałam się jednak i zaczęłam się bawić w fotomodelkę korzystając ze szczupłej sylwetki i nowej, nietuzinkowej fryzury, aby nie myśleć o smutkach...

Dalej radioterapia, mocne i zagrażające życiu powikłania, aż wreszcie pojawiły się przerzuty na kręgosłup... Niewyobrażalne bóle sprawiły, że skończyła się zabawa. Niedopatrzenie lekarzy spowodowało złamanie kręgosłupa i niedowład kończyn dolnych. Leżałam tylko ruszając rękami, chociaż i te szybko się męczyły.

Kolejne chemie. Długie miesiące w szpitalu, pampersy, cewnik, rurki, opioidy, garść leków, choinka z wlewów, rozłąka z dziećmi, przerwanie marzeń, planów, pracy, wyjazdów.

Potem ostre zapalenie płuc - miesiąc pod tlenem, kolejne przerzuty sprawiły iż wypisano mnie ze szpitala kierując do Hospicjum Domowego.

Z powodu małej klatki schodowej, drugiego piętra bez windy i malutkiego mieszkania ratownicy nie mogli mnie wnieść do naszego mieszkania. Jakiś czas mieszkaliśmy u mojej siostry, potem u mamy, teraz wynajmujemy. Codziennie się rehabilituję i walczę o każdy dzień. Już jeżdżę na wózku. Nie wiem ile czasu mi zostało, ale wiem, że mam dla kogo żyć. Ponieważ sił mam mało to dużo leżę, choć tego nie lubię. Zakochałam się w decouage, więc tworzę poudełeczka dla najbliższych.

Potrzebuję pieniędzy na wózek elektryczny, abym mogła wychodzić samodzielnie na zakupy, spacer, z dziećmi do parku. Potrzebujemy jeszcze czegoś więcej. Przestronnego mieszkania, abym mogła w nim ćwiczyć, swobodnie się poruszać i aby schody nie były przeszkodą zatrzymującą mnie w domu jak w klatce. Nie prosiłam wcześniej o pomoc będąc pewna, że sama dam radę. Teraz wiem, że sama nie dam rady. Więc proszę o każdą złotówkę na leki, odpowiednią dietę, rehabilitację, wózek elektroniczny, łóżko rehabilitacyjne.

Głos pacjenta

Głos pacjenta onkologicznego

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać bieżące informacje, wpisz e-mail

Zostań darczyńcą

Zostań darczyńcą

Deklaracja członkowska

Deklaracja członkowska

Kontakt

Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych
ul. Erazma Ciołka 10/112
01-402 Warszawa

tel.: +48 22 428 36 31
fax: +48 22 428 36 08
e-mail: info@pkopo.pl

policzmysie.pl

Polityka prywatności