ONKO Fundusz / Zbiórki

ONKOfundusz pozwala przekazywać dowolne kwoty na leczenie konkretnych pacjentów. Środki przekazane podopiecznym, niepomniejszone o prowizje czy opłaty na rzecz organizatorów, stanowią uzupełnienie publicznego finansowania terapii onkologicznych, które mają szansę pomóc przedłużyć życie lub poprawić jego jakość osobom chorującym na śmiertelne choroby onkologiczne.

Dowiedź się, jak zostać podopiecznym >>

WPŁATY Z POLSKI:
Odbiorca przelewu: Fundacja Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych
Adres odbiorcy: ul. Piękna 28/34 lok. 53, 00-547 Warszawa
Konto: 72 1090 1883 0000 0001 3364 8201
Opis przelewu: DAROWIZNA NA LECZENIE IMIĘ I NAZWISKO PODOPIECZNEGO
Bank odbiorcy: BZ WBK

WPŁATY Z ZAGRANICY:
Odbiorca przelewu: Fundacja Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych
Adres odbiorcy: ul. Piękna 28/34 lok. 53, 00-547 Warszawa
IBAN: PL 72 1090 1883 0000 0001 3364 8201
Opis przelewu: DAROWIZNA NA LECZENIE IMIĘ I NAZWISKO PODOPIECZNEGO
Kod SWIFT banku: WBKPPLPP
Nazwa banku: BZ WBK
 
Przekaż naszym podopiecznym 1% podatku!
KRS: 0000333981
Cel szczegółowy 1%: imię i nazwisko podopiecznego
 
Kraj banku odbiorcy: Polska
Ostatnia aktualizacja: 10.07.2019
Dotychczas zebrano: 250,00 Pomoglo: 3 osoby
Pomagam!

Chcę w dalszym ciągu cieszyć się pełnią życia wraz ze wspierającą mnie rodziną

Cel: Zakup nierefundowanej terapii (do zebrania: 150 000 zł)

Nazywam się Maria Gładysz, mam 56 lat. Jestem dyplomowanym nauczycielem wychowania przedszkolnego.  Od 2017 roku zmagam się z chorobą nowotworową jelita grubego. Po przebytej operacji i dwóch latach leczenia chemioterapią choroba powróciła ze zdwojoną siłą. Dlatego zwracam się o wsparcie finansowe w dalszym procesie mojego leczenia.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 4065,00 Pomoglo: 25 osób
Pomagam!

Cała rodzina bardzo mnie wspiera, dlatego nie mogę się poddać

Cel: Zakup nierefundowanej terapii (do zebrania: 120 000 zł)

Witam,

Nazywam się Anna Strzelecka, mam 48 lat. Od pięciu lat choruje na nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami. Przeszłam pięć operacji chemio- i radioterapię. Teraz jestem na etapie chemii celowanej, ponieważ zwykła chemia na mnie nie działa. Jestem mamą dwójki dzieci. Syn Maciej 17 lat, córka Amelia 12 lat. Cała rodzina bardzo mnie wspiera, dlatego nie mogę się poddać i muszę pokonać tą chorobę. Proszę o wsparcie finansowe, które potrzebne mi jest na nierefundowany lek Stivarga. Koszt miesięcznej kuracji kosztuje od 12 400 do 19 700 zł. Dawek tego leku muszę przyjąć od 6 do 8. 

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 150,00 Pomoglo: 2 osoby
Pomagam!

Czekam z utęsknieniem na jakąkolwiek poprawę

Cel: Zakup nierefundowanej terapii (do zebrania: 20 000 zł)

Nazywam się Piotr Serwacki, zachorowałem w 2002 roku mając 30 lat. Rozpoznanie ostrej białaczki szpikowej było bardzo gwałtownym zahamowaniem aktywnego życia. Typ białaczki dawał bardzo dobre rokowania więc z końcem lipca 2003 postanowiono o zakończeniu leczenia. Byłem uszczęśliwiony tym faktem tym bardziej, że spodziewaliśmy się z żoną dziecka. Niestety na przełomie lat 2003/2004 stwierdzono gwałtowną wznowę choroby z dodatkowo rozpoznanym guzem na lędźwiowym odcinku kręgosłupa, z przerzutami do kości i płynu mózgowo-rdzeniowego.  Czekam z utęsknieniem na jakąkolwiek poprawę biorąc całą stertę zapisanych mi leków i suplementów.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 30711,89 Pomoglo: 126 osób
Pomagam!

Moim marzeniem jest wyzdrowieć, by jak najdłużej przeżywać małe radości i smutki moich bliskich

Cel: Zakup nierefundowanej terapii (do zebrania: 150 000 zł)

Mam na imię Katarzyna. W tym roku skończyłam 44 lata. Rok temu zachorowałam na raka odbytnicy. Jestem po dwóch naświetlaniach w ramach radioterapii oraz pierwszej linii chemioterapii. W przyszłości czeka mnie zakup bardzo drogich leków z prywatnych funduszy w kwotach do 17 tys także nierefundowanych przez NFZ. Jestem mamą dwójki nastoletnich dzieci.  Moim marzeniem jest wyzdrowieć by jak najdłużej przeżywać małe radości i smutki moich bliskich.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 38655,00 Pomoglo: 17 osób
Pomagam!

Przeszłam już bardzo ciężką drogę i teraz szykuję się na kolejne starcie!

Cel: Cel: Zakup nierefundowanej terapii (do zebrania: 100 000 zł)

Nazywam się Halina Biedziuk, mam 64 lata. 
 
W 2017r. zdiagnozowano u mnie złośliwego raka szyjki macicy. Mimo tego, iż regularnie przechodziłam kontrole lekarskie, rak okazał się być już w zaawansowanym stadium. Przeszłam wtedy zabieg chirurgiczny oraz cykl radioterapii. Po roku wykryto wznowę, ponownie zastosowano terapię, niestety bez efektu. Okazało się również, że pojawiły się obustronne przerzuty w węzłach chłonnych. 
szczegóły »
Dotychczas zebrano: 30200,00 Pomoglo: 145 osób
Pomagam!

Mimo choroby jestem cały czas aktywny zawodowo

Cel: Zakup nierefundowanych leków (do zebrania: 150 000 zł)

Nazywam się Damian Peryt, mam 35 lat - w wieku 31 zachorowałem na raka odbytnicy. Mimo, że choroba zastała rozpoznana zaraz po wystąpieniu objawów jej zaawansowanie było już duże. W styczniu 2015 roku rozpoczął się mój wyścig z rakiem i jak dotąd niechciany „gość” mnie wyprzedza.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 15,00 Pomoglo: 1 osoba
Pomagam!

Pomoc w sfinansowaniu protezy podudzia, by móc pracować i być samodzienym

Cel: Zakup nierefundowanej protezy podudzia (do zebrania: 38 000 zł)

Witam! 

Mam na imię Jarosław Wojtal, w maju 2019 roku kończę 40 lat. Byłem kierowcą zawodowym. Mam troje dzieci: dwóch synów w wieku 9 i 2 lata oraz 16-letnią córkę. Realizowałem swoje marzenie, aby mieć swój transport ciężki, ponieważ kochałem to, co robiłem i na tym się dobrze znam. Zaryzykowałem i dzięki kredytom udało mi się osiągnąć swój cel. Lecz krótko po rozpoczęciu działalności choroba, o której się dowiedziałem przekreśliła moje osiągnięcia – w prawiej stopie wykryto mi mięsaka.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 1020,00 Pomoglo: 12 osób
Pomagam!

Do pełnej sprawności potrzebuję protezy ręki

Cel: Zakup nierefundowanej protezy ręki (do zebrania: 150 000)

Nazywam się Radek Hardej, mam 25 lat. O chorobie dowiedziałem się pod koniec 2017 roku. Zupełnie przypadkiem przy okazji innego urazu okazało się, że mam w ręce guz.

Skierowano mnie do warszawskiego Centrum Onkologii – Kliniki Tkanek Miękkich. Diagnoza była jednoznaczna: KOSTNIAKO- MIĘSAK KOŚCI RAMIENNEJ o wysokim stopniu złośliwości.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 7281,04 Pomoglo: 67 osób
Pomagam!

Jest plan, trzeba walczyć! Musi być dobrze!

Cel: Zakup inhibitora, terapii ratującej życie (do zebrania: 50 000)

Nazywam się Agata Ścieszko i choruję na złośliwego raka tarczycy. Siłę czerpię przede wszystkim z wnętrza siebie, mam ogromne pokłady wrodzonego optymizmu. Dają mi ją również moje dzieci i przyjaciele, to sprawia, że chce się żyć i nie poddam się. 

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 9975,25 Pomoglo: 122 osoby
Pomagam!

Mam dla kogo żyć. Proszę o pomoc w walce o zdrowie

Cel: Pokrycie kosztów leczenia (do zebrania: 10 000 zł)

Nazywam się Barbara Zawistowska, mam 48 lat. Od roku choruję na osteosarcomę - nowotwór tkanek miękkich. W lipcu 2018 roku przeszłam operację - radykalną resekcję szczęki lewej. Obecnie jestem po V kursie chemioterapii. Zakwalifikowano mnie do radioterapii protonowej. 

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 84293,00 Pomoglo: 238 osób
Pomagam!

Stawiam czoła życiu, jestem osobą młodą, mam jeszcze wiele planów, pragnę być sprawny i potrzebny

Cel: Zakup nierefundowanej protezy ręki (do zebrania ok. 100.000 zł)

Nazywam się Łukasz Wyszomierski, mam 34 lata. Moja choroba jest genetyczna od strony mamy, która zmarła na raka w wieku 24 lat, miałem wtedy roczek. Wychowywał mnie tata, który jest osobą niepełnosprawną, cierpi na dystrofię mięśniową, wspierała go w tym moja babcia. W maju 2017 r., stwierdzono u mnie MIĘSKA ZŁOŚLIWEGO typ MPSNT na przedramieniu lewym. W dniu 28.10.2018 r. straciłem rękę.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 11933,53 Pomoglo: 90 osób
Pomagam!

Chciałbym być przydatny, zarabiać na rodzinę i z nimi móc cieszyć się danym nam czasem

Cel: Zakup nierefundowanego leczenia (do zebrania: 500 000 zł)

Cześć,

Mam na imię Paweł. Mam 62 lata. Przez całe życie byłem aktywny – pracowałem, uprawiałem sport, podróżowałem. Takie podejście do życia chciałem zaszczepić moim dzieciom i wnukom. Gra w piłkę, karate, narty, pływanie. Wszystko układało się aż do czerwca 2017 roku, kiedy podczas wchodzenia po schodach poczułem straszliwy ból w nodze, tak silny, że aż straciłem kontrolę nad swoim ciałem i spadłem na sam dół.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 3900,00 Pomoglo: 36 osób
Pomagam!

Nie mam już czasu, by czekać na refundację leku ratującego życie

Cel: Zakup nierefundowanego leczenia (do zebrania: 100 000 zł)

Nazywam się Ryszard Wojtyła, mam 65 lat a od 18 choruję na przewlekłą białaczkę limfatyczną (PBL). Byłem leczony chemią 4 razy jednak pomimo ostatniej dawki choroba się nasiliła. W 2015 r. rozpocząłem terapię ibrutinibem, na który mój organizm zareagował bardzo pozytywnie.W sierpniu tego roku lek ten przestał działać, z dnia na dzień moje wyniki są coraz gorsze. Przed sobą mam kilka tygodni życia. 

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 55265,22 Pomoglo: 255 osób
Pomagam!

Stawiam czoła przeciwnościom losu do końca

Cel: Pokrycie kosztów leczenia za granicą (do zebrania 52 000 zł)

Nazywam się Agnieszka Wirtek, mam 42 lata i od pięciu lat choruję na nowotwór złośliwy, niestety ten najgorszy rodzaj. Obecnie lecze się w Niemczech, ponieważ w Polsce odmówili mi pomocy. Przyjechałam na planowaną operację piersi, niestety w międzyczasie nastąpił całkowity niedowład nóg trzy dni później musiałam przejść operację kręgosłupa. Operacja piersi została wyceniona na 13 000 euro i taki przelew musiałam zrobić. Kosztów kolejnej operacji nie znam, lekarz podjął o niej decyzję z dnia na dzień i nie było czasu na wyceny i kosztorysy.

Z moim zdrowiem sprawy trochę się komplikują, lekarze oceniają stan jako bardzo ciężki. Ja jednak walczę i będę walczyć do końca. Mam dla kogo żyć, za dwa tygodnie ślub mojej córki, a ja prawdopodobnie nie będę mogła jechać. Bardzo to smutne ale cóż wszystko w rękach Boga.

 

Dziękuję wszystkim za pomoc i wspracie.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 30000,00 Pomoglo: 2 osoby
Pomagam!

Mam jeszcze wiele planów na swoje życie, mam dla kogo żyć, mam jeszcze siłę walczyć o siebie

Cel: Cel: Zakup nierefundowanego leczenia (do zebrania: 50 000 zł)

Szanowni Państwo,
 
od dwóch i pół roku walczę z rakiem. W 2016 roku, w wyniku przesiewowych badań, stwierdzono u mnie złośliwego, hormonozależnego raka piersi. Nie muszę mówić, że moje uporządkowane życie zawaliło się w jednej chwili. Ale oprzytomniałam i podeszłam do tematu „zadaniowo” – trzeba się pozbyć tego bandyty-raka i tyle. Guz był mały, 6-milimetrowy, wcześnie wykryty, więc prognozy wyleczenia były bardzo pomyślne.
szczegóły »
Dotychczas zebrano: 35,00 Pomoglo: 2 osoby
Pomagam!

Jest szansa, że jeszcze wyjdę na dwór o własnych siłach

Cel: Rehabilitacja po operacjach, dalsze leczenie po przerzutach (do zebrania: 10 000 zł)

Przetrwałem już kilka operacji, chemioterapie, naświetlania - rak jelit grubego, przerzuty nowotworowe meta do płuc, meta do mózgu. Nazywam się Jerzy Sobolewski, mam 59 lat i walczę, tak jak moja mama, która zmarła na raka, a którą się opiekowałem z rodziną do końca w domu. Teraz po ostatniej operacji potrzebna mi rehabilitacja bo po trombektomii z kulami powłóczę nogami po domu a jest szansa, że jeszcze wyjdę na dwór o własnych siłach. Potrzebne mi specjalistyczne opatrunki, bo jak powiedzieli lekarze rany w pachwinach będą sie goić długo, teraz są otwarte i cały czas się z nich leje.
szczegóły »
Dotychczas zebrano: 3320,00 Pomoglo: 45 osób
Pomagam!

Najtrudniejsza nie jest sama operacja ale odbiór wyniku histopatologicznego…

Cel: Badania genetyczne, obrazowe badania diagnostyczne (do zebrania: 30 000 zł)

Agata Kościkiewicz 40 lat. Najtrudniejsza nie jest sama operacja ale odbiór wyniku histopatologicznego. W moim przypadku okazało się że to wyjątkowo rzadki i wyjątkowo złośliwy nowotwór naczyń krwionośnych hemangiopericytoma G lll, potocznie zwanym obłoniakiem typu 3. Lekarze twierdzą że z chłopakiem trzeba się zakumplować bo wraca jak bumerang. Wiec po kilku nieprzespanych i przepłakanych nocach postanowiłam przejąć kontrolę, zrobię wszytko żeby być przygotowana jak najlepiej na jego powrót i stanąć z podniesiona głową do kolejnej walki. Bo mam dla kogo, jestem przecież mamą dwóch pięknych nastolatków dla których muszę być.

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 20130,00 Pomoglo: 75 osób
Pomagam!

Sfinansowanie badania genetycznego za pomocą technologii sekwencjonowania genów

Cel: Badania genetyczne umożliwiające personalizację terapii i dalsze możliwości leczenia (do zebrania: 25 000 zł)

Mam na imię Dorota i od ponad 17 lat zmagam się z nowotworem jelita grubego. Po usłyszeniu diagnozy nowotwór złośliwy, nie od razu w nią uwierzyłam, mimo że 4 lata wcześniej, w 1995 roku, mój ukochany tata zmarł na raka jelita grubego w wieku 61 lat. Już wtedy powinna zapalić się w mojej głowie czerwona lampka i może zapaliła się, ale kto z nas myśli o takich rzeczach mając trzydzieści kilka lat?

szczegóły »
Dotychczas zebrano: 629,00 Pomoglo: 7 osób
Pomagam!

Ostatnia szansa na życie – leczenie zaawansowanego raka jajnika

Cel: Immunoterapia w Niemczech (do zebrania: 150 000 zł)

Mam na imię Krystyna, mam 57 lat. Od 9 lat walczę z zaawansowanym rakiem jajnika -obecnie IV stopnia z przerzutami. Mam kochającą rodzinę i 2 ślicznych wnuczków. Przez 9 lat leczyłam się w ramach publicznej służby zdrowia. Niestety na chwilę obecną wykorzystałam wszystkie standardowe metody leczenia, a chemioterapia, która do tej pory pomagała nie działa już na mój nowotwór. Nie kwalifikuje się także na badania kliniczne ze względu na poprzednie leczenie.
szczegóły »

Głos pacjenta

Głos pacjenta onkologicznego

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać bieżące informacje, wpisz e-mail

Zostań darczyńcą

Zostań darczyńcą

Deklaracja członkowska

Deklaracja członkowska

Kontakt

Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych
ul. Piękna 28/34 lok. 53
00-547 Warszawa

tel.: +48 22 428 36 31
fax: +48 22 428 36 08
e-mail: info@pkopo.pl

policzmysie.pl

Polityka prywatności